Liam i Zayn zbliżali się do mnie coraz bliżej. Oszacowałem moje szanse i były one niewielkie. Cofnąłem się, zapominając że za mną jest basen. Poślizgnąłem się i wleciałem do basenu. Krzyknąłem gdy Bella wepchnęła mnie pod wodę. Wynurzyłem się szybko i zaczęła się walka. Po jakimś czasie, usłyszałem kroki.
- A co tu się dzieje? - usłyszałem głos i zobaczyłem Izę stojącą przed basenem. Miała założone ręce na ramionach i zmrużone oczy. Bella podpłynęła do niej i pokazała żeby kucnęła. Po tym zaczęły coś mówić po cichu. Po chwili rudowłosa złapała Izę za kostkę i wciągnęła do basenu. Iza wrzasnęła i chwyciła się najbliższej rzeczy jaką miała, czyli ręki Liama. Chłopak zaczął ją ciągnąć z jednej strony a Bella z drugiej. W końcu podpłynąłem do rudowłosej i odczepiłem ją od Izy. Po chwili byłem wepchnięty pod wodę. Wynurzyłem się i zacząłem chlapać na Bellę. Po jakiejś godzinie, wyszliśmy z wody i poszliśmy się osuszyć. Wzięliśmy ręczniki, okryliśmy się i siedliśmy na kanapie. Matty siedziała przytulona do Nialla a Bella do mnie. "Ciekawe ile czasu będą potrzebować by przypomnieć sobie co się stało?" - pomyślałem. Spojrzałem kątem oka na Izę. Dziewczyna siedziała przytulona do ramienia Liama. Uśmiechnąłem się pod nosem, lecz zauważyłem, że brązowowłosa (Iza) ociera sobie oczy chusteczką.
- Iza, co jest? - spytałem. Jako jedyny (oprócz Matty) umiałem wymówić poprawnie jej imię.
- Nic... - odparła ze spokojem. Przekrzywiłem lekko głowę i pokazałem palcem na chusteczkę.
- To czemu płaczesz?
- Nie płaczę.... Chyba wsadziłam sobie do oczu chusteczkę - mruknęła pod nosem. Zaczęliśmy się śmiać. Nagle, Matty wstała i poszła do kuchni. Wszyscy zamilkli. Już się podnosiłem by pójść za nią, lecz Niall pokazał mi ręką żebym został i sam poszedł.
*Niall*
Poszedłem za Matty, jak najszybciej się dało. To prawda, nie pamiętam jej, ale czuję jakbym ją znał. Wszedłem do kuchni, zamknąłem drzwi i usiadłem na blacie. Dziewczyna coś robiła, odwrócona do mnie tyłem. Przez chwilę zastanawiałem co powiedzieć, lecz to nie ja pierwszy się odezwałem.
- Powiedz.... Naprawdę mnie nie pamiętasz? - spytała Matty, odwracając się do mnie przodem. W jej oczach był tylko smutek. Pokiwałem głową, czując jakieś zimno w okolicach serca.
- Niestety, nie.... Ale może mi przypomnisz? - zapytałem, z dziwną nadzieją. W jej oczach pojawił się błysk a z mojego serca zniknął ten chłód. Rozpromieniła się i ja także. Odwróciła się do mnie ponownie tyłem i zaczęła robić kanapki. W końcu postawiła je na stole i popatrzyła na mnie. Zareagowałem natychmiastowo.
- Kanapki! - krzyknąłem i rzuciłem się na nie. W połowie drogi się zatrzymałem, gdyż w głowie pojawił mi się obraz bardzo podobny do tego. Wtedy Matty też zrobiła mi kanapki a ja byłem w salonie. Poczułem je wtedy..... Stałem tak bez ruchu a dziewczyna patrzyła się na mnie dziwnie. Otrząsnąłem się z tego i podszedłem do talerza z jedzeniem. Matty podeszła do mnie i oparła głowę o moje ramię.
- Pamiętasz? Tak jak wtedy.... - powiedziała cicho a ja wiedziałem że chodzi jej właśnie o to co pojawiło się w mojej głowie. Uśmiechnąłem się pod nosem.
- Tak....Chyba zaczyna mi się coś przypominać - zacząłem się z nią droczyć. Dała mi kuksańca w żebra a ja złapałem ją w pół i podniosłem w górę. Zakręciłem się z nami i po chwili postawiłem ją na ziemi. Śmialiśmy się, pierwszy raz widziałem ją taką szczęśliwą od paru dni.
Wróciliśmy do salonu, siedliśmy na kanapie i włączyliśmy film. Po jakiejś godzinie, z nagła, rozległo się pukanie do drzwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz