Enjoy!!
*************************************
*Matty*
Kolejny nudny dzień na uczelni... Znowu nic ciekawego. Już przysypiałam gdy Bella trąciła mnie w ramię. Podniosłam szybko głowę.
- Co? - syknęłam do niej. Przewróciła oczami.
- Gdzie ty masz oczy, kobieto? Spójrz lepiej przed siebie - powiedziała podekscytowana. Westchnęłam i popatrzyłam we wzskazanym mi kierunku. Zobaczyłam 5 chłopaków gadających z nauczycielem. "Skądś ich znam... " - pomyślałam. Bel ściskała moje ramię. Strzepnęłam jej rękę. "Chwila... Oho, już wiem. Mam kłopoty..."
- To dlatego jesteś taka podekscytowana... - powiedziałam kryjąc śmiech. Zmroziła mnie wzrokiem. Wyszczerzyłam się do niej.
- Cisza! Proszę o uwagę! - prawie krzyknął nauczyciel. Jeden z piątki, blondyn, zrobił krok w przód.
- Witajcie! Przypuszczam że większość nas zna. Chcieliśmy przeprowadzić z wami zajęcia, lecz by to zrobić musimy poznać wasz poziom. Może ochotnik? - powiedział. Masa rąk (dziewczęcych) wystrzeliła w górę. Chłopak poszukał wzrokiem a potem wzskazał na mnie.
- To może ty? - zaproponował, uśmiechając się. Skombinował skądś mikrofon. Wstałam z miejsca i podeszłam do niego.
- Więc, może powiesz nam swoje imię? - powiedziawszy to, wręczył mi mikrofon. Wzięłam głęboki wdech.
- To dlatego jesteś taka podekscytowana... - powiedziałam kryjąc śmiech. Zmroziła mnie wzrokiem. Wyszczerzyłam się do niej.
- Cisza! Proszę o uwagę! - prawie krzyknął nauczyciel. Jeden z piątki, blondyn, zrobił krok w przód.
- Witajcie! Przypuszczam że większość nas zna. Chcieliśmy przeprowadzić z wami zajęcia, lecz by to zrobić musimy poznać wasz poziom. Może ochotnik? - powiedział. Masa rąk (dziewczęcych) wystrzeliła w górę. Chłopak poszukał wzrokiem a potem wzskazał na mnie.
- To może ty? - zaproponował, uśmiechając się. Skombinował skądś mikrofon. Wstałam z miejsca i podeszłam do niego.
- Więc, może powiesz nam swoje imię? - powiedziawszy to, wręczył mi mikrofon. Wzięłam głęboki wdech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz