Siedzieliśmy wszyscy razem na kanapie i oglądaliśmy film. Próbowałam kilka razy zagadać do Harrego ale on się fochnął.
- Słuchaj, Loczek. Jak się zaraz nie odbrazisz to ci wyprostuję te durne loki! - powiedziałam niby grożąc. Harry przerażony chwycił się za włosy. Wszyscy oprócz niego zaczęli się śmiać. Nagle zadzwoniła moja komórka. Spojrzałam na numer. "No tak.... Mama. Pewnie chce wiedzieć gdzie jestem." - pomyślałam po czym przeprosiłam wszystkich na moment i odebrałam.
- Hej mamuś - powiedziałam.
- Hej córeczko. Mam dla ciebie wiadomość. Nie jestem pewna czy to cię ucieszy - powiedziała z wahaniem.
- Dajesz. Jestem przygotowana na najgorsze - powiedziałam kryjąc śmiech.
- No więc.... Wyjeżdżamy do Polski. Tata dostał tam lepszą pracę.... - oznajmiła. Zamurowało mnie.
- C-Co?! Ale... Teraz?! P-Przecież mam szkołę! - powiedziałam zszokowana.
- Przykro mi kochanie. Ale jutro wyjeżdżamy. Muszę już kończyć. Pa, kocham cię - powiedziała po czym się rozłączyła. Schowałam telefon i usiadłam na kanapie, wciąż w szoku. Niall pomachał mi ręką przed oczami.
- Halo! Ziemia do Matty! Co jest? - zapytał się.
- M-Muszę.... Wyjeżdżam jutro do... Polski... - wykrztusiłam. Niallowi opadła ręka a reszta spojrzała się na mnie robiąc wielkie oczy. Pierwsza zareagowała Bel.
- ŻE CO?! - wrzasnęła. Wstałam a ona za mną, Skrzyżowałam ręce w ramionach.
- Słuchaj, to nie moja wina! Ojciec dostał tam pracę! Też się przed chwilą dowiedziałam że wyjeżdżam! - powiedziałam zdenerwowana.
- Nie możesz wyjechać! I mnie zostawić... - powiedziała cicho a w jej oczach pojawiły się łzy.
- Przykro mi ale nie mam na to wpływu... Chłopaki podwieziecie nas do akademika? - spytałam się. Niall od razu wstał i wziął kluczyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz